Codzienna porcja propagandy

04/02/2014

Rano miła odmiana – nie pada.

Zwyczajowo włączamy telewizor w poszukiwaniu pogodowych komunikatów. Nie znamy programu stacji, skaczemy więc z kanału na kanał, zatrzymując się na tych informacyjnych, gdzie prawdopodobieństwo natrafienia na prognozę jest największe. Przy okazji możemy dowiedzieć się, czym żyje kraj. Oprócz takich tematów jak nie sprzyjająca wakacjom aura, czy zawsze i wszędzie popularna kronika policyjna, często pojawia się wątek niestabilnej sytuacji ekonomicznej. Nie mam pojęcia, czy te kanały powiązane są bezpośrednio lub pośrednio z argentyńskimi władzami, ale trudno nie mieć wrażenia, że przekazują to, co władze chciałyby obywatelom powiedzieć. Mamy więc informację, że na skutek drożejącego dolara ceny mięsa podskoczyły o 40%, co oczywiście rząd uważa za całkowicie nieuzasadnione i zapowiada walkę ze spekulantami. W górę poszła też benzyna. Tu winne są zagraniczne koncerny paliwowe, a szczególnie Shell. Z Casa Rosada transmitowana jest konferencja szefa gabinetu ministrów. Jorge Capitanich robi prasówkę, omawiając bieżące wydania gazet, wskazuje na przeinaczenia i błędne interpretacje dziennikarzy.

Jeszcze tego samego dnia mamy okazję oglądać osobliwy spektakl polityczny z panią prezydent w roli głównej. Cristina Fernández de Kirchner osobiście ogłasza wzrost świadczeń emerytalnych o 11,31% (stopa podwyżki może robić wrażenie, ale realnie to ledwie próba dogonienia inflacji). Dzieje się to w sali Mujeres Argentinas w Casa Rosada, po czym pani prezydent wychodzi na galerię ponad holem wejściowym, gdzie czeka na nią zbita ciżba zwolenników. Wkrótce skończy 61 lat, ale trzyma się bardzo dobrze. Zachowała zgrabną figurę. W krótkiej spódnicy, z opadającymi na ramiona ciemnymi włosami i mocnym makijażem wygląda nie jak dystyngowana pani polityk, lecz gwiazda popularnej telenoweli. Oparta o barierkę przemawia do zgromadzonych, zapewnia o ciągłej trosce rządu o sprawy uboższych warstw społeczeństwa, wzywa do jedności i walki o sprawiedliwość, a tłum poniżej faluje, entuzjastycznie reaguje na przemówienie, raz po raz skandując „Cristina! Cristina!”.

Czytaj dalej

Copyright © 2014