Leuven uniwersyteckie

Rano niebo było całkowicie zaciągnięte. Padał deszcz. Po południu zaczęło się przecierać. Wyszło słońce. Pogoda całkowicie odmieniła się w czasie naszej wizyty w Leuven, niewielkim mieście położonym 25 km na wschód od Brukseli, będącym siedzibą jednego z najstarszych i najbardziej prestiżowych europejskich uniwersytetów. Początki Katholieke Universiteit Leuven sięgają 1425 roku, kiedy jego powstanie potwierdzono papieską bullą. Agnieszka studiowała tu w roku akademickim 1990/91 jako stypendystka programu utworzonego dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej po obaleniu komunistycznych dyktatur. Studia zakończyła tytułem magistra praw (Master of Laws). Teraz mieliśmy zobaczyć miejsca, w których wówczas na co dzień bywała.

 

Odbyliśmy więc nieco sentymentalny spacer ulicami Leuven, Byliśmy pod rektoratem, siedzibą fakultetu prawa, uniwersytecką biblioteką, akademikiem, w którym 23 lata temu Agnieszka mieszkała. Nic się tu przez ten czas nie zmieniło. Przebudowano za to plac rektora De Somers, stanowiący przedsionek centralnej części historycznego Leuven z misternie dekorowanym ratuszem, surową katedrą i głównym rynkiem. Zmieniło się otoczenie, ale na placu dalej stała oryginalna statua, upamiętniająca 550 rocznicę powstania uniwersytetu. Popularnie zwana jest Fonske, choć jej oficjalna nazwa to Fons Sapientiae, źródło mądrości. Przedstawia postać z otwartą książką w jednej ręce i kielichem, trzymanym nad głową, w drugiej. Strumień wody spływający z kielicha do głowy symbolizuje wiedzę, mądrość nabywaną dzięki edukacji. Studenci mają ponoć inną wersję, że to piwo wpływa do głowy i zapładnia umysł.

Nowy rok akademicki jeszcze się nie zaczął, a nawet gdyby, to i tak nie poznalibyśmy prawdziwej atmosfery studenckiego Leuven, bo cóż innego mieliby robić studenci w niepiękne niedzielne przedpołudnie, jak nie odsypiać weekendowej imprezy. Ten senny nastrój pasował za to do spaceru po tutejszym beginażu, czyli dzielnicy, w której niegdyś mieszkały beginki, kobiety prowadzące religijne życie bez wiązania się ślubami zakonnymi. Takie wspólnoty zdobyły popularność w Niderlandach w XIII wieku (choć korzenie tego ruchu tkwią jeszcze w epoce wypraw krzyżowych), a ich kres nastąpił dopiero po wkroczeniu wojsk rewolucyjnej Francji pod koniec XVIII wieku. Beginaż w Leuven zajmuje obszar około trzech hektarów i stanowi kompleks niemal stu domów pobudowanych wzdłuż sieci wąskich uliczek. Całość utrzymana jest w jednolitej stylistyce – mury wzniesione są z ciemnej cegły, a piaskowca użyto do wykończenia otworów okiennych i drzwiowych oraz narożników. Miejsce klimatyczne.

Do Brukseli wróciliśmy tak samo, jak przyjechaliśmy, czyli pociągiem. Kolej w Belgii jest punktualna i wygodna. Wagony równo toczą się po torach, a przez to podróż wydaje się jakaś taka mało realna. Bo czyż można jechać koleją i nie słyszeć monotonnego tuk, tuk, tuk, tuk, tuk, tuk?

Czytaj dalej

Copyright © 2014