Budapeszt i termy

Całe Węgry słyną z kąpielisk termalnych, a i sam Budapeszt może poszczycić się atrakcyjną ich ofertą. Generalnie kąpieliska można podzielić na całoroczne i otwarte tylko w okresie letnim. Te pierwsze mieszczą się często w historycznych budynkach, są bardziej ukierunkowane na sferę zdrowia i higieny, jeszcze do niedawna czynne były odrębnie dla mężczyzn, odrębnie dla kobiet i stanowiły tradycyjną łaźnię. Wybraliśmy się do najbardziej znanego tego typu miejsca Széchenyi Fürdő, ale jak zobaczyliśmy, że na dziedzińcu wokół basenów ludzie leżą na rozłożonych na betonie ręcznikach, a cienia nie ma żadnego, to zrezygnowaliśmy ze wstępu (który nota bene kosztował 4300 forintów – ok. 64 zł – od osoby, czyli niemało). Széchenyi Fürdő to dobra propozycja, ale na inną porę roku.

Do gustu przypadły nam natomiast kąpieliska letnie z temperaturą wody 28 stopni Celsjusza, optymalną, żeby orzeźwić się , a nie zmarznąć zarazem. Oprócz basenów korzystać można tam z kompleksu zjeżdżalni wodnych. Wokół są tereny zielone, a przed słońcem schować można się w cieniu drzew. Najbardziej popularne tego typu kąpielisko w Budapeszcie – Palatinus – zlokalizowane jest na wyspie św. Małgorzaty, ogromnej zielonej oazie w środku miasta. To tu już w latach siedemdziesiątych XX wieku funkcjonował basen ze sztucznymi falami, wówczas niezwykła atrakcja szczególnie w naszej części świata. Dziś Palatinus trudno uznać za ostoję luksusu, ale jest to miejsce, gdzie można na pewno odpocząć od zgiełku miasta.

Czytaj dalej

Copyright © 2014