Vamos a la playa

Mazagón, 02/07/2012

Wschodnia część Costa de la Luz ma zupełnie inny charakter. Za letniskową miejscowością Mazagón pas wybrzeża ciągnie się wzdłuż prostej linii przez 30 kilometrów. Jest to teren niemal dziki. Poza dwoma bodajże kempingami nie ma tam żadnej infrastruktury turystycznej. Szosa biegnie przez płaskowyż porośnięty lasami piniowymi. Od strony lądu dostęp ograniczają zasieki Parku Narodowego Doñana; w kierunku morza swobodne dojście jest tylko w kilku oznaczonych punktach, gdyż płaskowyż kończy się gwałtownie skalistymi urwiskami.

Jadąc z La Rabida do El Rocío, zatrzymaliśmy się na południowy odpoczynek na plaży Torre del Loro, zawdzięczającej swą nazwę intrygującym ruinom kamiennej wieży, jednej z wznoszonych niegdyś dla obserwacji ruchu na morzu i ostrzegania przez inwazją obcych flotylli czy piratów.

Czytaj dalej

Copyright © 2014