Od Champs-Élysées do Luwru

11/10/2008

Champs-Élysées, Place de la Concorde z egipskim obeliskiem z czasów faraona Ramzesa II, centralna aleja Jardin des Tuileries, Arc de Triomphe du Carrousel i wreszcie piramida i fronton głównego budynku Luwru wyznaczają oś prostą o długości 3,5 kilometra. Oś ta stanowi propozycję trasy wyjątkowego spaceru przez przesiąknięte historią miejsca.

Zaczynamy od dziejów najnowszych, czyli od jednej z najdroższych ulic świata. W swojej zachodniej części Pola Elizejskie stanowią skupisko ekskluzywnych butików, flagowych salonów popularnych marek odzieżowych, drogich restauracji i siedzib firm czułych na punkcie swojego prestiżu. Pewnie jak niemal każdy turysta wstępujemy do, mówiąc kolokwialnie, odjazdowych salonów Peugeot i Citroën. Wschodnia część alei biegnie przez teren parkowy. Nam trafia się tutaj dodatkowa atrakcja: plenerowa ekspozycja dorobku francuskiego przemysłu lotniczego i astronautyki. Można zobaczyć i sondy kosmiczne, i wojskowe helikoptery, a nawet przekrojony kadłub wielkiego Airbusa.

Kolejny etap to plac Zgody (Place de la Concorde). Po powstaniu w połowie XVIII wieku nosił miano Ludwika XV, potem Rewolucji (tu stała gilotyna, którą zgładzono m.in. króla Ludwika XVI, królową Marię Antoninę, Georges Dantona, Maksymiliana Robespierra). Po okresie Wielkiego Terroru plac przestał być miejscem kaźni, a zgodnie z nową nazwą miał symbolizować narodową zgodę. Restauracja Burbonów przyniosła powrót do patrona w osobie Ludwika XV. W 1826 roku „XV’ zmieniono na „XVI” dla upamiętnienia straconego króla. Rewolucja 1830 roku oznaczała z kolei powrót do nazwy Zgoda. Ten cały kołowrót z nazewnictwem najlepiej odzwierciedla zawirowania francuskiej historii XVIII i XIX wieku.

Idziemy dalej. Wchodzimy na teren ogrodu Tuileries, którego początki wiążą się z osobą Katarzyny Medycejskiej, wdowy po królu Henryku II, planującej urządzenie tu swojej rezydencji (1564). Do 1870 roku w Tuileries stał pałac rodziny królewskiej, spalony w tymże roku przez komunardów (Komuna Paryska) w trakcie odbijania miasta przez regularną armię. Pomiędzy ogrodem a terenem Luwru jeszcze jeden symbol minionych czasów – drugi z łuków triumfalnych wzniesionych z inicjatywy Napoleona: Arc de Triomphe du Carrousel, znacznie skromniejszy rozmiarowo od swego bardziej znanego „brata”; formą bardziej od niego przypominający rzymskie budowle.

Wędrówkę kończymy przy szklanej piramidzie stojącej na dziedzińcu Luwru. Tu przeszłość łączy się z teraźniejszością. Chwilę odpoczywamy przy basenie fontanny, a potem na ostatnich nogach idziemy do pobliskiej stacji metra.

Czytaj dalej

Copyright © 2014