Sobotni poranek

11/10/2008

Wczoraj było tu gwarno do późna w nocy. Początek weekendu. Miejsce spieszących się do pracy ludzi zajęli miłośnicy towarzyskich spotkań (pewnie to były nawet te same osoby). Z okolicznych barów i kafejek powynoszono stoliki i krzesła; zajęty został cały pas chodnika. Nasza ulica ze śródmiejskiej zmieniła się w tymczasową dzielnicę rozrywki.

Kiedy słońce nieśmiało wstaje, na dole jest pusto. Na chodnikach i jezdni walają się tylko pogięte plastikowe kubki, podarte papierowe serwetki, niedopałki papierosów, fragmenty rozbitego szkła. Ale zaraz podjeżdża samochód-polewaczka. Przy pomocy myjek ciśnieniowych dwóch gości spłukuje cały brud, zbiera gromadzące się przy krawężnikach śmieci i za chwilę Rue du Faubourg na powrót jest już miłą, sympatyczną paryską ulicą.

Czytaj dalej

Copyright © 2014