Birra Moretti

W czasie tych dwóch tygodni na Sycylii wypiłem znacznie więcej piwa niż wina. Piwo jest bardziej uniwersalne, może służyć i do posiłku, i jako napój chłodzący. Zakup wina zawsze jest obarczony jakimś ryzykiem, chyba że kupuje się go w sklepie dla koneserów.

fg IMGP0778 (Copy)

Choć Włosi z piwa nie słyną, umieją je robić. Markę Moretti pamiętałem jeszcze z włoskiej restauracji, w której pracowałem (było to w Londynie w 1990 roku). Trudno przecież zapomnieć chyba najbardziej charakterystyczną etykietę piwną na świecie z wąsaczem w kapeluszu podnoszącym do ust kufel wypełniony złocistym napojem i białą pianką.  W sklepach na Sycylii piwo Moretti łatwo było znaleźć, a nawet nie jedno. Jak się okazało występuje kilka jego wariacji. Można kupić intensywne w smaku Moretti La Rossa z podwojoną dawką słodu użytą do produkcji, albo piwo w wersji regionalnej, na przykład Moretti alla Siciliana, lager wzbogacony o nutę kwiatów cytrusowych. To za pewne odpowiedź browaru (zdaje się należącego obecnie do koncernu Heineken) na modę na piwa wytwarzane lokalnie w oparciu o tradycyjne receptury.

dm IMGP0905 (Copy)

Czymś absolutnie wyjątkowym była jednak kolekcja piłkarska, wypuszczona z okazji EURO 2016, którą znalazłem w jednym z supermarketów. Otóż z oryginalnej etykiety piwa Moretti usunięto kultowego wąsatego piwosza, a w jego miejsce wstawiono wizerunki włoskich piłkarzy, znanych, ale niekoniecznie najwybitniejszych. Wszystkie portrety były jednolite stylistycznie, przedstawiały graczy wedle kanonów mody z lat pięćdziesiątych czy sześćdziesiątych, choć ich aktywność przypadała na lata późniejsze. Udało mi się ustawić na półce pół drużyny. W środku znalazło się miejsce dla Sandro Mazzoli, siedemdziesięciokrotnego reprezentanta Włoch, wicemistrza świata z 1970 roku.

Azzuri (Copy)

Czytaj dalej

Copyright © 2014