EURO 2016

W okresie naszych wakacji trwały rozgrywki decydującej fazy mistrzostw Europy w piłce nożnej EURO 2016. Trzymałem kciuki za drużynę włoską. Miałem nadzieję, że powtórzy się sytuacja sprzed czterech lat – urlop spędzaliśmy w Hiszpanii i to Hiszpanie zdobyli puchar, a my mogliśmy uczestniczyć w wielkiej spontanicznej fieście. Liczyłem na to, że tym razem zobaczymy, jak cieszą się ze zwycięstwa Włosi.

Będąc w Palermo, wstąpiliśmy do punktu informacji turystycznej. Gdy powiedziałem, że jestem z Polski, jeden z pracowników wyskoczył zza biurka. Rozpromieniony zaczął opowiadać, jak to dzisiaj postawił dwa euro przeciwko czterdziestu, że w finale spotkają się reprezentacje Polski i Włoch. Podziękowałem mu za taką wielką wiarę w naszą ekipę, co on jeszcze podkreślił skandowaniem: Le-wan-dow-ski, Le-wan-dow-ski! Uścisnęliśmy się serdecznie.

Tego wieczoru polska drużyna grała z Portugalią w ćwierćfinałach. Mecz zakończył się po dogrywce wynikiem 1:1. Potrzebna była seria rzutów karnych, w której lepsi okazali się Portugalczycy. Polska odpadła. Dwa dni później w innym ćwierćfinale spotkały się reprezentacje Włoch i Niemiec. Po dogrywce było 1:1. W karnych zwyciężyli Niemcy. Włosi odpadli z rozgrywek. Niestety piękny sen kibica z Palermo nie stał się rzeczywistością.

dm IMGP0914 (Copy)

Czytaj dalej

Copyright © 2014