Katedra normańskich królów (Monreale)

Monreale & Palermo – to była nasza pierwsza wycieczka poza najbliższe terytorium. Do Monreale mieliśmy czterdzieści kilometrów, niby nie bardzo daleko, ale przez góry. Za Partinico szosa pięła się zakosami, po osiągnięciu wysokości biegła trawersem (częściowo tunelem). Zrobiło się niemal alpejsko. Za przełęczą rozpoczął się zjazd serpentynami na dno szerokiej doliny, otwartej w kierunku morza. U jej krańca rozciąga się stołeczne miasto Palermo, kilka kilometrów wcześniej, na zboczu wyznaczającym od zachodu granicę doliny, położone jest Monreale, miasteczko wyrosłe wokół królewskiej katedry i klasztoru Benedyktynów.

To, co możemy zobaczyć dziś, jest tylko większym fragmentem zabudowy, powstałej w II połowie XII wieku jako fundacja Wilhelma II, normańskiego króla Sycylii. Część budowli, przede wszystkim tych o znaczeniu obronnym, nie przetrwała do naszych czasów. Magnesem przyciągających turystów takich jak my jest katedra, a będąc bardziej precyzyjnym, dekoracja jej wnętrza, uważana za szczytowe osiągnięcie sztuki epoki normańskiej.

Skąd w ogóle Normanowie, potomkowie wojowników z północy Europy, wikingów osiadłych w Normandii, wzięli się na Sycylii? Jak pisze w swojej monografii R. Allen Brown: „Nie sposób wyobrazić sobie, by ta niezwykła saga, rozgrywała się w jakimkolwiek innym okresie europejskiej historii niż w XI wieku”. Sytuacja na Południu Włoch była wówczas wyjątkowa, stanowiły one pole rywalizacji Longobardów, Bizancjum i Arabów. Pierwsi Normanowie pojawili się tu jako rycerze zwerbowani przez książąt longobardzkich do walk przeciwko Grekom lub między sobą. Kolejni przybywali zwabieni perspektywą zdobycia majątków na tych żyznych i obfitych terytoriach. Dzięki swojej waleczności i determinacji stopniowo budowali swoją pozycję, zmieniając się z najemników w feudalnych panów. W ciągu kilkudziesięciu lat przejęli władzę nad wszystkimi księstwami longobardzkimi i posiadłościami Bizancjum. W naturalny sposób terenem dalszej ich ekspansji stała się Sycylia, wyspa oddzielona od lądu zaledwie trzykilometrową cieśniną.

Sycylia od ponad półtora wieku znajdowała się wówczas w rękach muzułmanów, przy czym władza polityczna była rozbita, dzierżyło ją kilku rywalizujących ze sobą emirów. Normański podbój zaczął się w 1061 roku, a jego spiritus movens był Roger z Hauteville, wspierany przez starszego brata Roberta Guiscarda, księcia Apulii i Kalabrii. Bezpośrednio po przeprawie zdobyto Mesynę, która stała się przyczółkiem do dalszych działań. Pomimo przewagi liczebnej po stronie Arabów, kolejne kampanie kończyły się zwycięstwami Normanów. W 1072 roku zajęto Palermo, w 1077 Trapani, w 1079 Taorminę, ostatnia muzułmańska twierdza poddała się w 1091 roku. Wyspa na powrót znalazła się w chrześcijańskich rękach (dla porównania rekonkwista na Półwyspie Iberyjskim trwała do 1492 roku).

Roger, wódz zwycięskiej armii, stał się hrabią Sycylii, ale jego syn jako Roger II (1095-1154) zdobył jeszcze większą władzę. Udało mu się zjednoczyć wszystkie normańskie księstwa w Południowej Italii i w 1130 roku w Palermo został koronowany na króla przez papieża. Tak narodziła się dynastia królów normańskich, władców Sycylii (rozumianej jako królestwo obejmujące zarówno wyspę, jak i południe Włoch).

W okresie starożytności i we wczesnym średniowieczu na Sycylii dominowała kultura grecka, potem muzułmańscy najeźdźcy przynieśli tu swoje zwyczaje. Normanowie mocno związani z papiestwem byli reprezentantami świata łacińskiego. W tym tyglu kulturowym narodziła się sztuka o specyficznych cechach dla tego miejsca i czasu. Znakomitym jej przykładem jest dekoracja katedry w Monreale.

Z zewnątrz świątynia nie robi wielkiego wrażenia. Jest ciężka, przysadzista, z wieżami jakby nie w pełni dokończonymi. Za to wystrój wnętrza poraża swoją wspaniałością. Wszystkie ściany nawy głównej, naw bocznych, transeptu i apsydy pokryte są mozaikami z dominującym w tle kolorem ciemnego złota, wprowadzającym atmosferę powagi i dostojeństwa. Mozaiki zajmują powierzchnię 6340 metrów kwadratowych (żaden kościół w Europie nie może w tej kategorii rywalizować). Przedstawiają biblijne dzieje od Adama i Ewy do śmierci i zmartwychwstania Zbawiciela. Apsydę wypełniają postaci świętych i cherubinów. Widoczna jest też postać Matki Bożej, ale wzrok przykuwa obraz Chrystusa przedstawionego jako Pan Wszechmogący (Pantokrator) z uwagi na swój rozmiar i efekt trójwymiarowości. Obraz jest tak realistyczny, że wydaje się, gdy stanąć w odpowiednim miejscu, że Chrystus wpatruje się w nas głębokim spojrzeniem.

Krętymi schodami wdrapaliśmy się na dach katedry. Z góry mogliśmy spojrzeć na przylegający do niej klasztorny dziedziniec z romańskimi krużgankami. Każdy jego bok wykreślają arkady z dwudziestoma sześcioma łukami, a każda z podtrzymujących je kolumn ma ponoć unikalny kształt i zdobienie. W kierunku północnym mieliśmy natomiast piękny widok na Palermo, drugi etap naszej wycieczki.

 

Czytaj dalej

Copyright © 2014