Prawdopodobnie najpiękniejsza plaża (San Vito Lo Capo)

Gdyby w 1981 roku zdecydowali się wybudować bezpośrednią drogę z Castellammare, do San Vito Lo Capo mielibyśmy mniej niż dwadzieścia kilometrów, a tak trzeba było objechać góry dookoła. Wyszło ponad czterdzieści kilometrów, ale po drodze widzieliśmy kamieniołomy z wyciętymi ogromnymi blokami skalnymi, przysłonięte chmurami Erice, szeroką zatokę z Monte Cofano.

Plażę w San Vito Lo Capo uważa się za najładniejszą na Sycylii, pewnie dlatego, że położona jest w półokrągłej, spokojnej zatoce. Wygląda trochę jak laguna, jest płytka, z łagodnie opadającym dnem i turkusową, transparentnie czystą wodą. Uroku temu miejscu dodaje gigantycznych rozmiarów skała, wznosząca się tuż obok.

Renoma tutejszej plaży ściąga do San Vito tłumy wczasowiczów. Mimo tego nie mieliśmy problemu ze znalezieniem poletka do rozłożenia naszych ręczników i parasoli. Parking opłaciłem na dwie godziny, ale odpoczywało nam się tu tak dobrze, że postanowiliśmy przedłużyć pobyt o dalszą godzinę (a i tak zbieraliśmy się z żalem).

San Vito znane jest z jeszcze jednej rzeczy – w lokalnej kuchni króluje arabski kuskus. Choć nie było to proste, bo trwała sjesta, znaleźliśmy w miasteczku otwartą restaurację. Zamówiliśmy (i zjedliśmy) kuskus w wersji nadmorskiej – z kawałkami ryby i pieczonymi kalmarami.

Czytaj dalej

Copyright © 2014