Blask złotych kopuł

Poczajów, 12/08/2010

Jedziemy wąską drogą przez skromne wioski i nagle za którymś zakrętem ukazują się naszym oczom lśniące w pełnym słońcu, wielkie złote kopuły cerkiewne. Zbliżamy się do Ławry Poczajowskiej, najważniejszego miejsca dla religii prawosławnej na Ukrainie Zachodniej.

Ławra to monaster i skupiony wokół niego zespół świątyń. W Poczajowie całość położona jest na wzniesieniu i majestatycznie góruje nad okolicą. Wszystkie budynki wyglądają na świeżo odnowione i stanowią oazę dobrobytu na tych ubogich terenach. Choć oczywiście dla przybywających tu pielgrzymów obiekty kultury materialnej nie są najważniejsze.

Poczajów to miejsce objawienia się Matki Bożej, która miała pozostawić na skale odcisk swojej stopy. Kamień ten stanowi relikwię i złożony jest na ołtarzu z prawej strony nawy głównej Cerkwii Uspieńskiej. Pod tym ołtarzem znajduje się malutka pieczara, do której wierni wchodzą na kolanach, aby napić się spływającej po jej ścianach wody, która ponoć ma moc uzdrawiającą. Czczona jest tu też ikona Matki Bożej Poczajowskiej.

Żeby wejść na teren Ławry, Dorota musi założyć chustkę na głowę i długą spódnicę. To nie jest ogólnie obowiązujący kobiety nakaz w prawosławiu, ale lokalny zwyczaj, co pokazuje jak tradycyjne jest to miejsce. Spotkać tu można wiele osób, które w ekspresyjny sposób demonstrują swoją wiarę: pielgrzymi całują ikony z wizerunkami świętych, całują też posadzkę w cerkwiach. Młoda kobieta wykrzykuje coś w kierunku nieba.

Poczajów w trakcie swoich dziejów miał wielu możnych opiekunów. Najhojniejszym z nich był Mikołaj Bazyli Potocki, który sfinansował budowę największej z cerkwii – Zaśnięcia Bogurodzicy (Uspieńskiej). A sam pod koniec życia dla odpokutowania za popełnione występki został jednym z mnichów i tu zmarł w 1782 roku. Było to w czasach, kiedy monaster należał jeszcze do unickich bazylianów.

 

Czytaj dalej

Copyright © 2014