Gozo

Na Gozo, drugą co do wielkości wyspę archipelagu maltańskiego, łatwo się przedostać. Z portu w Ċirkewwa promy odpływają co pół godziny (samochód+kierowca+2 pasażerów, 25 EUR w obie strony, płatne jednorazowo przy wjeździe na terminal Mġarr Gozo). Podróż trwa kilkanaście minut. Po drodze przepływa się obok trzeciej wyspy archipelagu, niewielkiej Comino, znanej głównie z zatoki zwanej Błękitna Laguna, w lecie oblężonej przez amatorów kąpieli w krystalicznej wodzie. Teraz nie cumowała tam żadna łódka.

Gozo jest niemal cztery razy mniejsze od wyspy Malta, ale dysproporcja jest jeszcze większa, jeśli chodzi o liczbę ludności. Na Gozo mieszka trzynaście razy mniej osób. To powoduje, że wyspa ma inny charakter. To taka prowincja w dobrym znaczeniu tego słowa, gdzie wszystko jest w zasięgu ręki, a życie płynie bez wymuszonego pośpiechu.

Na wzgórzu w centrum wyspy wznoszą się potężne mury cytadeli. Ta obronna placówka stanowiła w czasach średniowiecza jedyny ośrodek życia na wyspie, w obawie przed atakami piratów wszyscy mieszkańcy zobowiązani byli do spędzania w niej nocy. W miarę rosnącej populacji, w obrębie murów robiło się coraz ciaśniej, aż w końcu wydano zgodę na budowę domostw poniżej. Tak wyrosło miasto, czy bardziej miasteczko, które stanowi stolicę administracyjną wyspy. Od 1887 roku nosi nazwę Victoria na część królowej angielskiej Wiktorii, ale w zasadzie częściej w użyciu jest stara nazwa Rabat.   

Cytadela stanowiła pierwszy punkt naszego programu. Rozciągała się stąd panorama całej wyspy, a w dali majaczył brzeg Malty. Pofałdowany teren, wypełniony zielonymi polami, przecinały promieniście biegnące drogi, wzdłuż których rozłożyły się osiedla niskich domów. Pośrodku każdego miasteczka ostro rysowała się kopuła parafialnego kościoła (mnogość kościołów to widok charakterystyczny nie tylko dla Gozo, ale i Malty). Potem pojechaliśmy na zachodnie wybrzeże, gdzie w miejscu o nazwie Dwejra, pełne jest ono zjawiskowych formacji skalnych. Najbardziej znana z nich, Azure Window, wielkie okno nad lazurową wodą, zawaliła się w 2017 roku, ale i tak warto się tam wybrać. Zobaczyć można majestat natury – wzburzone morze, fale rozbijające się o brzeg, dzikie skały – w pełnej krasie. Ewenementem jest zatoka odgrodzona od morza wysokimi klifami, łączy ją z nim jedynie wąski, naturalnie wyżłobiony tunel.

Z Dwejry dotarliśmy w pobliże wioski Għarb, gdzie pośród zielonych pól stoi samotnie bazylika Matki Boskiej Ta’Pinu. Jest to miejsce pielgrzymek, wielu chorych poczuło tu ozdrowieńczą moc, o czym świadczą wota pozostawione przez wiernych. Kościół jest stosunkowo nowy (lata 20 XX wieku), ale że został wzniesiony w stylu neoromańskim, wygląda na starszy. Prezentuje się pięknie w otwartej przestrzeni z niebieskim morzem w tle.

To była udana wycieczka – morska podróż plus wizyta w najciekawszych podobno miejscach. W ten sposób możemy dopełnić listę Top 5 of Malta, która w całości wyglądać powinna tak:  

  1. Valetta, zespół urbanistyczny
  2. Konkatedra św. Jana, wnętrze
  3. Hypogeum Ħal Saflieni           
  4. Wędrówka wzdłuż wybrzeża Golden Bay – Għajn Tuffieħa – Ġnejna          
  5. Wycieczka na Gozo

Polecamy!

Copyright © 2014