Kolumnada na wzgórzu Rajstna

30/04/2016

W okolicach Valtic i Lednic Liechtensteinowie pobudowali cały szereg rozmaitych budowli, stanowiących swego rodzaju dekorację rozległych terenów rodzinnej rezydencji, z zamiarem wywarcia na swoich gościach pożądanie wielkiego wrażenia. Jedną z nich jest kolumnada na wzgórzu Rajstna. Trzeba wyjechać z Valtic w kierunku granicy z Austrią i po niecałym kilometrze zostawić samochód. Dalej należy wspiąć się ścieżką, aby po krótkim spacerze dotrzeć do monumentalnej klasycystycznej budowli, zawierającej w sobie i łuk triumfalny, i rzędy smukłych kolumn wspierających taras widokowy. Taka budowla mogłaby być wzniesiona w Paryżu lub Wiedniu i wzbudzałaby podziw, a co dopiero tu na prowincji, stojąc samotnie pośrodku zielonej łąki. Dawniej jej jasną sylwetkę widać było z Valtic, teraz przysłaniają ją drzewa. Taras widokowy jest na szczęście na tyle wysoko nad ziemią, że wzrokiem objąć można całą okolicę z widniejącym na zachodzie zamkiem w Mikulovie.

Kolumnada została wybudowana w 1817 roku na zlecenie księcia Johanna Josefa dla upamiętnienia jego ojca, księcia Franza Josefa, i dwóch braci (zmarłych wcześniej).

Tuż obok z drugiej strony wzgórza przebiega granica między Czechami a Austrią. Przez ponad czterdzieści powojennych lat była to jedna z najpilniej strzeżonych granic, dzieliła bowiem strefę sowiecką od wolnego świata. Tym czasom poświęcone jest muzeum zlokalizowane w szarym, na poły zdewastowanym budynku, można się domyślać, dawnej strażnicy. Placówka nosi zabawnie kojarzącą się nam nazwę „muzeum železné opony”. W rzeczywistości nie chodzi o ogumienie wykonane z żelaza, lecz żelazną kurtynę, jak zwana była linia odcinająca szczelnie Europę Środkowo-Wschodnią od Zachodniej. Wcześniej mieliśmy zamiar zobaczyć ekspozycję, ale czuliśmy się już znużeni, a sam wygląd budynku nie zapowiadał niczego spektakularnego, nie weszliśmy więc do środka.

Czytaj dalej

Copyright © 2014