Oceanográfico

Oceanarium formalnie stanowi część Miasta Sztuki i Nauki. Skala i styl jego budynków są jednak zupełnie inne, więc jeśli jest to część, to oddzielna (także w sensie terytorialnym). Budynki Oceanográfico nie są wielkie, gdyż większość jego infrastruktury mieści się pod ziemią. Są to korytarze często biegnące wewnątrz akwariów, tak aby lepiej można było obserwować toczące się (właściwiej byłoby powiedzieć: pływające) podwodne życie. Możemy towarzyszyć rekinom, płaszczkom i dziesiątkom innych gatunków ryb, a nam udało się trafić na dodatkową atrakcję, czyli płetwonurków karmiących te morskie stworzenia. Oceanarium podzielone jest na sekcje. Najbardziej kolorowe jest akwarium strefy tropikalnej, największe okazy można zobaczyć w strefie arktycznej, gdzie żwawo pływają ogromne bieługi.

Oceanográfico reklamuje się jako największe oceanarium w Europie. Tak pewnie jest, bo podziemne akwaria ciągną się przez setki metrów, a oprócz tego na powierzchni ziemi znajdują się baseny przystosowane do życia innych zwierząt wodnych: lwów morskich, krokodyli, flamingów. Jest też delfinarium, w którym kilka razy dziennie odbywają się pokazy. Wyszedłem usatysfakcjonowany, choć dla mnie numerem jeden, jeśli chodzi o oceanaria, pozostaje to w Lizbonie, zbudowane wokół jednego gigantycznego akwarium, niewidocznie podzielonego wewnętrznie, a przez to dającego złudzenie oglądania z różnych perspektyw wielkiego oceanu.     

Czytaj dalej

Copyright © 2014