Spacerem z Trafalgar Square

Jeżeli jakieś miejsce może uchodzić za centralny punkt wielkiej londyńskiej metropolii to jest nim niewątpliwie plac nazwą upamiętniający zwycięstwo floty angielskiej nad francusko-hiszpańską w bitwie na wysokości przylądka Trafalgar w 1805 roku. Trafalgar Square został oficjalnie otwarty w 1844 roku po kilkunastu latach od rozpoczęcia prac zmierzających do zagospodarowania terenu poprzednio zajmowanego przez królewskie stajnie i wozownie. Dominantę założenia stanowi wysoka na 44 metry koryncka kolumna ze stojącym na niej posągiem zwycięskiego wodza z Trafalgaru, admirała Horatio Nelsona (który notabene w tej bitwie został śmiertelnie ranny). U jej podnóża znajdują się posągi czterech czuwających lwów.

Plac jest na tyle duży, że swobodnie mieści jeszcze dwie fontanny i cztery inne pomniki – króla Jerzego IV i dwóch mniej znanych wojskowych. Czwarty postument przez lata pozostawał niezagospodarowany, od 1999 roku wykorzystywany jest do prezentacji sztuki nowoczesnej. My mieliśmy okazję zobaczyć odsłonięte miesiąc wcześniej dzieło brytyjskiego artysty Davida Shrigley zatytułowane „Really Good”. Przedstawiało ono ludzką dłoń w charakterystycznym geście OK z nienaturalnie długim kciukiem. Stałym elementem wystroju Trafalgar Square w okresie Bożego Narodzenia jest wielka choinka, drzewo corocznie przysyłane z Oslo w podzięce za pomoc w czasie II wojny światowej.

Teren, na którym powstawał plac, opadał w kierunku południowym, dlatego też wymagał niwelacji. Nad jego północną krawędzią wznosi się w związku z tym wysoki taras z prowadzącymi nań schodami. Perspektywę zamyka neoklasyczny gmach National Gallery, muzeum malarstwa światowego.

Po południowej stronie placu znajduje się Charing Cross, historyczne skrzyżowanie najważniejszych londyńskich dróg – Strand prowadzi z City, Whitehall z Westminster Palace i Westminster Abbey, The Mall z Buckingham Palace. Najbardziej zachęca do spaceru aleja Whitehall z wznoszącą się u jej krańca powszechnie rozpoznawalną sylwetką wieży Big Ben.  Większość z położonych przy niej gmachów to obiekty rządowe, a dwa miejsca, w których niemal obowiązkowo trzeba się zatrzymać, to Horse Guards, koszary gwardii konnej z gwardzistami na koniach trzymającymi straż (my trafiliśmy akurat na odprawę kończącą wartowniczy dzień) i zamknięty wysokim parkanem wylot Downing Street, gdzie pod numerem 10 znajduje się siedziba premiera (obecnie pani premier) Wielkiej Brytanii (z oddali można zobaczyć zarys budynku). Po dwustu metrach dochodzi się do Parliament Square, przy którym znajduje się siedziba parlamentu, a tuż obok Westminster Abbey, dawne opactwo benedyktyńskie, którego kościół stał się tradycyjnym miejscem koronacji i pochówku angielskich królów. Po utworzeniu Church of England i rozwiązaniu zakonów przez Henryka VIII świątynia przeszła we władanie nowego kościoła i tak jest do dziś. Najważniejsza katolicka świątynia w Londynie (i całej Wielkiej Brytanii) też zawiera w nazwie przymiotnik „westminsterski” – Westminster Cathedral, katedra westminsterska – ale nie ma nic wspólnego z Westminster Abbey. Ten kościół, wzniesiony niecały kilometr dalej, został oddany do użytku w 1903 roku, lecz jego wnętrze do dnia dzisiejszego nie zostało w pełni wykończone. Paradoksalnie to tworzy jego niepowtarzalną atmosferę. Warto do niego wstąpić na chwilę kontemplacji.

Jeśli z Trafalgar Square pójść w przeciwna stronę (w kierunku północnym), trafi się do dzielnic kultury, rozrywki i drogich butików – Covent Garden i Soho. W tej pierwszej centralnym miejscem są hale targowe, w których niegdyś sprzedawano owoce i warzywa, a dziś, po adaptacji przeprowadzonej w latach osiemdziesiątych XX wieku, oferowane są produkty dla turystów z grubo wypchanym portfelem. W pobliżu zawsze można natrafić na pokazy ulicznych artystów.

Czytaj dalej

Copyright © 2014