W deszczu i mgle (Nauders)

Nauders, 26/03/2010

Prognoza pogody niestety się sprawdziła. Nadciągnął niżowy front, przynosząc nisko zawieszone, pełne wilgoci chmury.

Początek dnia jeszcze nie jest najgorszy. Co prawda okresowo widoczność spada do kilkunastu metrów, ale są momenty, kiedy zza chmur odsłaniają się majestatyczne wierzchołki gór, a słońce rozświetla zimowy pejzaż. Około południa następuje jednak ostateczne załamanie pogody.

Zjeżdżam boczną czerwoną trasą, Jestem sam. Wokół tylko gęste białe mleko. Śnieg nabrzmiały od nadmiaru wilgoci. W pewnym momencie trasa jest zagrodzona. W bok biegnie tylko ścieżka przez las. A może trzeba skręcić w drugą stronę, tyle że w tej mgle tego szlaku nie widzę. Wybieram jednak ścieżkę; nie chcę się zgubić, szukając innego rozwiązania. Po paru minutach wyjeżdżam na główną trasę. Z ulgą zjeżdżam do kolejki. W dole z nisko zawieszonych chmur pada deszcz.

Decydujemy się na wcześniejsze zakończenie jazdy. W takich warunkach nie jest to żadna przyjemność.

Czytaj dalej

Copyright © 2014