Die Gläserne Manufaktur

Szklana Manufaktura to miejsce, które jest dowodem, że menedżerowie wielkich koncernów są czasami zdolni do podejmowania decyzji bez spoglądania na cyfry kalkulatora, bo tworzenie w XXI wieku fabryki samochodów w centrum dużego miasta, ze wszystkimi ograniczeniami takiej lokalizacji (działka nie tak znowu duża, obok bloki mieszkalne, park) było działaniem pod prąd aktualnym trendom. W futurystycznym, przeszklonym gmachu, z którego w dwadzieścia minut można pieszo dotrzeć pod Frauenkirche, w 2002 roku Volkswagen rozpoczął wytwarzanie swego luksusowego modelu Phaeton. W zasadzie nie była to produkcja, bardziej adekwatnym terminem jest montaż, gdyż karoseria i podwozie przyjeżdżały gotowe. Po porzuceniu Phaetona przez koncern Volkswagen w 2016 roku Gläserne Manufaktur stała się centrum promocji e-mobilności, a na trzech piętrach zakładu montuje się teraz Golfa z napędem elektrycznym.

Mieliśmy okazję zobaczyć, jak wygląda proces produkcji, gdyż w ustalonych godzinach można zwiedzać Gläserne Manufaktur, nam udało się to nawet z polskim przewodnikiem. Wszędzie jest czysto i stosunkowo cicho jak w laboratorium, przeszklone ściany, klon kanadyjski na podłodze. Nie ma typowej linii produkcyjnej, przesuwają się do przodu całe stanowiska pracy (zwane przez naszą panią przewodnik łuskami od kształtu podstawy, taki kształt umożliwia przesuwanie się stanowisk po łuku). Na każdym z nich znajduje się jedna karoseria umiejscowiona na pneumatycznym podnośniku (robotnik może łatwo dostosować poziom do swojego wzrostu, aby pracowało mu się wygodnie) i jeden regał z niezbędnymi częściami. Regały wymieniane są w trakcie całego procesu bodaj trzy razy. Nowy przyjeżdża windą ze zlokalizowanego na parterze działu logistyki, a następnie wózkiem kierowanym przez autopilota dowożony jest na określone stanowisko. Robotnicy, jeśli takie określenie jest w ogóle adekwatne do ubranych w jasne kombinezony elektromechaników, wykonują na każdym etapie zdefiniowane operacje. Przed rozpoczęciem skanują kod na karoserii i na pobranej do zamontowania części, jeśli cokolwiek się nie zgadza, zaraz ostrzeżenie wyskakuje na ekranie komputera. Co dwanaście minut linia ze stanowiskami przesuwa się o jeden etap. Pani przewodnik mówi nam, że w głównej fabryce w Wolfsburgu, gdzie również wytwarza się e-Golfa, taśma rusza się co cztery minuty, ale tam pracuje znacznie więcej robotów. Tu jest ich niewiele, największe wrażenie robił wklejający przednie i tylne szyby. Najpierw wymierzał sobie miejsce montażu, potem podejmował szybę, nanosił klej na krawędzie, a w końcu idealnie wpasowywał ją w otwór. Człowiek nie byłby w stanie wykonać tych czynności w takim samym tempie i z porównywalną precyzją.

Hall główny Gläserne Manufaktur zajmuje część ekspozycyjna, gdzie między innymi można zobaczyć modele studialne, wybrać się w wirtualną podróż za kierownicą nowego auta, oglądnąć promocyjne filmy. Naszą wizytę zakończyliśmy konsumpcją VW-Currywurst, firmowych kiełbasek z masarni w Wolfsburgu. Czekaliśmy na nie ponad pół godziny, gdyż kuchnia zapomniała o naszym zamówieniu. Tej operacji Volkswagen nie ma najwyraźniej w pełni opanowanej.

Czytaj dalej

Copyright © 2014