Königstein

Plan był taki, że z Pirny do Königstein popłyniemy statkiem rzecznym, ale stan wody wskutek braku opadów był tak niski, że flota stała unieruchomiona. Potem się co prawda okazało, że jednak jakaś mniejsza jednostka będzie płynąć, ale dopiero ostatniego dnia i z samego rana, kiedy mogło być wietrznie i chłodno, więc ostatecznie nie zdecydowaliśmy się. Na miejsce docelowe dotarliśmy w dwadzieścia minut samochodem. Sprawnie (rejs trwałby 2 godziny), lecz zupełnie nieromantycznie.

Königstein to twierdza wzniesiona na wzgórzu 240 metrów ponad poziomem Łaby. Zajmuje teren rozległego plateau, częściowo sztucznie utworzonego (zniwelowane skały stanowiły potem surowiec do wznoszenia murów). Stanowi największą atrakcję turystyczną Szwajcarii Saksońskiej z uwagi na wspaniałe widoki – z góry na piękną przyrodę, z dołu na potężne umocnienia. Już w średniowieczu znajdował się tu zamek, ale nowożytna twierdza o nieporównywalnie większej skali powstawała stopniowo od końca XVI wieku. Zanim książę Krystian I podjął budowę, jeszcze za życia jego ojca wydrążono w skale studnię, aby zapewnić obrońcom stały i pewny dostęp do wody. W ciągu sześciu lat wydrążono pionowy tunel o długości 152 i pół metra (w trakcie zwiedzania można zaglądnąć w jego czeluść, a nawet zobaczyć pokaz nabierania wody – niestety skończył się tuż przed tym, jak tam dotarliśmy). Nad urwiskiem wyrosły pionowe ściany, wyżej stanęły baszty, wewnątrz wzniesiono pałac elektorski, koszary dla załogi. Co jakiś czas dokładano kolejne obiekty, tak aby zdolność do obrony dostawana była do rozwoju techniki i nowych metod prowadzenia walki.

Twierdzy nikt nigdy nie próbował zdobywać, natomiast kilkukrotnie zapewniała ona bezpieczne schronienie panującemu księciu i jego rodzinie w momentach rozruchów lub obcej napaści. Jej niedostępność powodowała też, że tu przechowywano skarbiec, cenne dzieła sztuki, a także cennych więźniów. Funkcja więzienna stała się dominująca, gdy postęp w artylerii był już tak duży, że żadne mury nie byłyby w stanie przetrzymać kanonady. Königstein stało się miejscem odosobnienia oficerów pojmanych w trakcie wojny francusko -pruskiej 1870 roku, I i II wojny światowej. Tu był między innymi więziony Franciszek Kleeberg, który jako ostatni generał złożył broń w wojnie obronnej 1939 roku.

My Polacy możemy być przede wszystkim dumni z potężnego kartusza umiejscowionego nad wejściową bramą ze złotą królewską koroną i tarczą herbową z symbolami Polski i Litwy. Ten symbol Rzeczpospolitej przetrwał od czasu Augusta II, choć relacje późniejsze były często wrogie.

 

Czytaj dalej

Copyright © 2014