Naturkundemuseum

28/04/2013

Już pełna nazwa Museum für Naturkunde – Leibniz-Institut für Evolutions- und Biodiversitätsforschung wskazuje, że berlińskie Muzeum Historii Naturalnej nie jest zwykłą placówką prezentującą li tylko eksponaty. Ten instytut badawczy, udostępniający publiczności swoje zbiory, mieści się w starym budynku z 1889 roku przy Invalidenstrasse. Kiedy tak przemierza się jego przestronne, wypełnione gablotami sale, trudno oprzeć się wrażeniu, że zaraz otworzą się drzwi, tragarze wniosą skrzynie z wykopanymi szczątkami prehistorycznych zwierząt, a za nimi zjawi się szef wyprawy w płóciennym uniformie koloru khaki i korkowym hełmie na głowie.

Magnesem, który przyciągnął nas, a pewnie i większość zwiedzających, jest Brachiosaurus brancai, a właściwie szkielet tego dinozaura żyjącego 150 milionów lat temu. Kości zostały odkopane na stanowisku Tendaguru w dzisiejszej Tanzanii w ramach ekspedycji naukowej zorganizowanej przez Naturkundemuseum na początku XX wieku. Odesłane do Berlina, zostały tu złożone, tworząc największy na świecie szkielet dinozaura o wysokości 13,27 metra. Ale i inne sekcje muzeum są niezwykle interesujące – kolekcja minerałów, przekroje morskich kręgowców, naturalne modele gatunków, które wyginęły z winy człowieka (np. wilk tasmański), wystawa modeli insektów powiększonych od 15 do 100 razy, praca Artura Kellera z lat 1930-55. Największe wrażenie robi jednak wydzielona sekcja preparatów mokrych, gdzie w obniżonej temperaturze przechowywanych jest 276 tysięcy słojów z zakonserwowanymi rybami, gadami, płazami i niewielkimi ssakami. Lepiej nie przychodzić tutaj w ramach akcji Noc Muzeów (choć wtedy kręci się tu pewnie więcej ludzi niż teraz; my zwiedziliśmy sekcję preparatów praktycznie w samotności).

Czytaj dalej

Copyright © 2014