Poranny spacer po Schönebergu

30/04/2013

Przyzwyczajony do wczesnego wstawania, zbieram się ostrożnie, by nie pobudzić pozostałych domowników. Wychodzę na poranny spacer po naszej dzielnicy.

Schöneberg wybrałem na bazę z racji dogodnej lokalizacji – w bezpośredniej bliskości ścisłego centrum miasta, a jednocześnie z bezkolizyjnym połączeniem z autostradą A13, wiodącą wprost od polskiej granicy. Dojazd faktycznie był bardzo prosty. Po minięciu obwodnicy Berlina trzeba było kontynuować jazdę autostradą. Za lotniskiem Schönefeld droga osłonięta była ekranami akustycznymi, czekały nas też trzy sporej długości tunele. Potem po prawej minęliśmy dawne lotnisko Tempelhof (zamienione w rozłożyste zielone błonia) i zaraz mieliśmy zjazd z autostrady wprost na naszą Hauptstrasse. Tak więc, znaleźliśmy się w centralnej części Berlina bez świadomości przejechania przez jego przedmieścia.

Schöneberg rozwijał się jako podmiejska miejscowość, a w latach 1898-1920 stanowił nawet formalnie odrębne miasto. Od 1920 roku jest dzielnicą Berlina (obecnie jako Templehof-Schöneberg). Centralną ulicą dzielnicy jest dwupasmowa, ciągnąca się przez dwa i pół kilometra, Hauptstrasse, czyli ulica Główna. Nasz numer 158 znajduje się na jej północnym końcu. Na spacer poszedłem więc w przeciwną stronę.

W tej części Berlina przeważa przedwojenna zabudowa, czyli modernistyczne kamienice ówczesnej burżuazji. Owszem czasami są one poprzetykane plombami nowoczesnych bloków, ale (tak mi się wydaje) rzadziej niż w innych dzielnicach. Ulice są szerokie. Mimo dużej ilości aut, samochody parkują tak, że nie blokują ruchu, ani nie zajmują pieszym chodników. Sporo jest zieleni. Wszystko to tworzy obraz uporządkowanego i zasobnego dystryktu.

Nie trzeba być szczególnie spostrzegawczym, żeby dostrzec niemały odsetek ludności tureckiej. Piszę celowo tureckiej, a nie pochodzenia tureckiego, gdyż zdecydowana większość z nich wygląda jak świeży emigranci, a nie osoby zintegrowane z miejscową społecznością. Szczególnie dotyczy to kobiet nagminnie noszących hidżaby.

Dochodzę do skrzyżowania z Dominicusstrasse. Skręcam w prawo i w oddali widzę już główny cel mojej przechadzki – schöneberski ratusz. Gmach jest ogromny, majestatyczny. Na pewno przesadnie duży jak na potrzeby władz jednej dzielnicy, ale został wybudowany, gdy Schöneberg był odrębnym, dobrze prosperującym miastem. Jego wielki czas przyszedł w 1949 roku, gdy stał się siedzibą burmistrza Berlina Zachodniego (Czerwony Ratusz, tradycyjna siedziba, znalazł się w obrębie Berlina Wschodniego) i pełnił tę rolę do 1993 roku. Tu urzędowali m.in. Willy Brandt, późniejszy kanclerz, i Richard von Weizsäcker, późniejszy prezydent republiki. Najbardziej znanym zdarzeniem związanym z ratuszem w Schönebergu jest przesłanie wygłoszone na jego stopniach przez prezydenta USA, Johna F. Kennedy, 26 czerwca 1963 roku. Zadeklarował w nim sprzeciw wobec sowieckiej polityki, której rezultatem była budowa muru berlińskiego, i silne poparcie Stanów Zjednoczonych dla Niemiec Zachodnich. Wtedy padły sławne słowa: „Ich bin ein Berliner”. W hołdzie prezydentowi, w kilka dni po jego tragicznej śmierci podjęto decyzję o nadaniu placu znajdującemu się przed ratuszem imienia Johna F. Kennedy.

Wracam na Hauptstrasse. Gdybym teraz poszedł dalej w kierunku południowym, dotarłbym do Roxy-Palast pod numerem 78/79. W 1986 roku mieściła się tu dyskoteka La Belle, popularna wśród żołnierzy z amerykańskiego garnizonu. W nocy 5 kwietnia o godzinie 1:45 w lokalu wybuchła bomba, zabijając trzy osoby i wiele raniąc. Poszlaki wskazywały na udział w zamachu libijskich służb specjalnych. Prezydent Ronald Reagan nakazał wówczas przeprowadzenie operacji odwetowej w formie powietrznego rajdu na wyznaczone cele na terytorium Libii. Dopiero otwarcie teczek Stasi pozwoliło na identyfikację i skazanie czwórki winnych, w tym byłego pracownika ambasady libijskiej w Berlinie Wschodnim. Dowiedziono, że bomba została przez niego przewieziona do Berlina Zachodniego w bagażu dyplomatycznym. Nie mam jednak czasu na dalszą wędrówkę. Muszę wrócić do naszego mieszkania i zebrać całe towarzystwo – program dzisiejszego dnia jest napięty.

Czytaj dalej

Copyright © 2014