Mosty Lizbony

Z Alentejo blisko jest do Lizbony, a stamtąd do domu. W Lizbonie byłem kilka razy, ale zawsze zbyt krótko, żeby zobaczyć coś więcej poza ścisłym centrum.

Aby dojechać z Alentejo do Lizbony trzeba pokonać szerokie w tym miejscu rozlewisko Tagu. I sam nie wiem, która droga jest bardziej emocjonująca: wiodąca mostem 25 Kwietnia czy mostem Vasco da Gama. Most 25 Kwietnia został oddany do użytku w 1966 roku i przez pierwsze lata nosił imię ówczesnego premiera i dyktatora Antonio Salazara. Obecna nazwa wywodzi się od daty wojskowego zamachu stanu, który rządy Salazara ostatecznie zakończył. Most ma wygląd mało europejski, co jest wrażeniem całkowicie uzasadnionym, bo wzorowany był na Bay Bridge i zbudowany przez amerykańską firmę inżynieryjną. Most ma długość niemal 2300 metrów i zawieszony jest 70 metrów nad lustrem wody. Z tej perspektywy niższy brzeg po stronie Lizbony z czerwonymi dachami domów jest doskonale widoczny, a zjeżdżając z mostu ma się wrażenie lądowania samolotem w środku miasta.

Vasco da Gama to najnowsza przeprawa przez Tag, oddana do użytku w 1998 roku, tuż przed lizbońską edycją wystawy Expo. Przejazd tym mostem dostarcza nie lada emocji, bo: po pierwsze, cała konstrukcja ma aż 12,4 km długości; po drugie, droga nie prowadzi na wprost, lecz łukiem; po trzecie, nie jedzie się przez cały czas na równej wysokości – dwukrotnie jezdnia wznosi się do 30 metrów, a w zasadniczej części mostu do nawet 47 metrów nad wodą, aby poniżej umożliwić swobodną żeglugę statkom. Długość przeprawy sprawia, że jadąc z umiarkowaną prędkością, przejazd zajmuje kilkanaście minut. Rozlewisko Tagu jest tu tak wielkie, że można się poczuć jak na środku oceanu.

Podłoga korkowa w domu. Ciepła i komfortowa. Po powrocie z Portugalii wydała mi się jeszcze bardziej przyjemna.

Copyright © 2014