Zew Północy

Bilety na samolot do Oslo kupiłem jeszcze w listopadzie. Spojrzałem na kalendarz i spostrzegłem, że weekend majowy w 2017 roku układa się wyjątkowo korzystnie – wystarczy wziąć jeden dzień urlopu i mieć pięć dni wakacji. Aż się prosiło o wyruszenie w jakąś podróż. Pomyślałem, że może to wreszcie będzie dobry czas, aby wybrać się do Norwegii, co marzyło mi się od dawna. Niestety pięć dni to zbyt mało na poznanie tego rozległego kraju. Należało skoncentrować się na jednym miejscu, a tu Oslo ze swoimi atrakcjami i dogodnymi codziennymi połączeniami było dość oczywistym wyborem. Sprawdziłem ceny biletów. Linie Norwegian oferowały lot w dwie strony z lądowaniem na głównym lotnisku stolicy Norwegii za jedyne 358 zł. Długo się więc nie zastanawiałem.

Bilety stanowiły prezent pod choinkę. Po otwarciu koperty na twarzy Agnieszki nie zagościł jednak uśmiech. Było dla mnie jasne, że prawdziwą radość przyniosłaby jej perspektywa wyjazdu na Południe Europy i wypoczynku w promieniach słońca po szarych zimowych dniach.

Zima faktycznie była dokuczliwa. Nie dlatego, że była mroźna i śnieżna, a wręcz przeciwnie, ponieważ była nijaka. Przeważały dni pochmurne, temperatura była niestabilna, a wszystko zaczęło się już od przedwcześnie brzydkiej jesieni. W połowie marca wydawało się, że wychodzimy z tego depresyjnego okresu. Zrobiło się ciepło i słonecznie, przyroda gwałtownie rozbudziła się. Jednak nadzieje na piękną wiosnę szybko się rozwiały. Na Wielkanoc, która wypadała w środku kwietnia, pojechaliśmy w rejon Pienin i Spisza. Było chłodno i zmiennie – czasami pojawiało się słońce, ale padał też na przemian deszcz i mokry śnieg. Myśleliśmy, że gorzej już nie może być, lecz w kolejnych dniach niestabilność została wyeliminowana – teraz było już tylko zimno i deszczowo, a ostatnią dobę przed naszą podróżą lało non stop.

W tym samym czasie pogoda w Oslo też nie rozpieszczała, ale prognozy były optymistyczne. O ile w Polsce nic nie miało się zmienić, to tam sobota miała być już ładna, a z każdym dniem temperatura coraz wyższa. Z nadzieją, że tak się stanie wsiadaliśmy do samolotu.

Czytaj dalej

Copyright © 2014