Pełny relaks

Benalmadena, 19/02/2009

Dziś dzień odpoczynku. Przed południem idziemy na plażę. Niebo bezchmurne, słońce miło świeci. Można się rozebrać i poopalać.

Po południu spacer nadmorską promenadą do oddalonego o trzy kwadranse portu jachtowego. Kamilka chce koniecznie zobaczyć akwaria Sea Life, prezentujące rozmaite stworzenia morskie. Widziałem już w Lizbonie podobne, ale wielokrotnie większe. W Benalmadenie ekspozycja nie jest duża, ale jesteśmy jedynymi zwiedzającymi. Możemy poobcować sam na sam z rekinami i wielkimi tortugami.

Objadamy się pomarańczami. Są świeże, słodkie i soczyste. Smakują zupełnie inaczej niż te kupowane w Polsce, często suche i łykowate.

Czytaj dalej

Copyright © 2014